Gorączka jest naturalną reakcją ciała na zewnętrzny patogen taki jak Zimno czy Wiatr, i dlatego ważne jest by pozwolić jej zadziałać, nie tłumić jej jeśli nie jest zbyt wysoka czy uciążliwa. Ale czy gorączka u dzieci pojawia się tylko w reakcji na patogen i zawsze jest objawem choroby? Starozytni lekarze wcale tak nie uważali.
Na ostatnim kongresie TCM dowiedziałam się, że na wczesnym etapie rozwoju dzieci (pierwsze 1.5 roku) gorączka nie zawsze jest reakcją na patogen i odgrywa jeszcze jedną bardzo ważną w rozwoju rolę. Moshe Heller, wykładowca Pacific College w Nowym Yorku praktykujący medycynę chińską od 30 lat, zwrócił naszą uwagę na to, że jeszcze średniowieczni chińscy lekarze pisali, że – w ramach rozwoju i dostosowywania się do otoczenia – dzieci przechodzą cyklicznie przemiany (transformations) i tzw. „parowania” (steamings). Oczywiście te słowa dostają zabarwienia współczesnym znaczeniem słów, na które tłumaczymy te starożytne chińskie znaki, których Sun Simiao używał w VII wieku, swoją drogą odnosząc się do starszych tekstów Wang Shuhe z III wieku, wkładając w nie nieco inne konotacje. Więc warto nie przywiązywać się do tych konkretnych słów, lecz zwrócić uwagę na to że „parowanie” odnosi się do jakiejś formy objawów gorąca. Tak więc uważało się, że dziecko od urodzenia cyklicznie – średnio co 32 dni – przechodzi przez bardziej lub mniej łagodny epizod przemiany, która może objawiać się gorączką (lub stanem podgorączkowym) i że jest to przejaw naturalnego rozwoju ciała.
„Dziecko przechodzi 10 transformacji i 5 łagodniejszych parowań, a potem jeszcze 3 intensywniejsze parowania i wszystkie one zachodzą w pierwsze 576 dni życia. Gdy wszystkie te parowania miną, dziecko staje się człowiekiem” (tzn. dojrzewa do pewnego etapu).
Dlatego więc ważnym jest by tego procesu nie zakłócać i pozwolić ciałku maleństwa przejść ten proces adaptacji zgodnie z zamysłem natury. W odróżnieniu od gorączki spowodowanej infekcją, te naturalne procesy przebiegają łagodnie. Potrzebujemy interweniować tylko jeśli ta gorączka jest zbyt wysoka, o czym świadczy nie tyle liczba na termometrze, co zachowanie dziecka i jego oczy. Jeśli dziecko swoją gorączkę znosi dobrze, to nie martwmy się liczbami. Jeśli po oczach dziecka widzimy że staje się nieobecne, oczy robią się ‚szkliste’ (Shen jest stłumione), to łagodzimy gorączkę nawet jeśli jest ona niska. Przy łagodnym przebiegu możemy zastosować chłodny kompres na czoło lub ogrzać stopy wsypując do skarpetek sproszkowaną gorczycę lub namaczając je w occie. Przy bardziej gwałtownym przebiegu (infekcja), sięgamy po lek.
Dla adeptów medycyny chinskiej te „parowania” natychmiastowo kojarzą się z mechanizmem działania Potrójnego Ogrzewacza (PO), którego funkcją miedzy innymi jest rozprowadzanie (w tym „odparowywanie”) płynów, a więc i udział w termoregulacji. Porównanie PO do bambusowego garnka do gotowania na parze jest używane przez wielu autorów.
Po kongresie, szukałam współczesnych badań nad wahaniami temperatury u małych dzieci, ale niestety większość skupia się wyłącznie na pierwszych dniach życia dziecka. Pewnie nie zaskoczy was że normą temperatury ciała u dzieci do 6 miesięcy jest zakres miedzy 36.5 °C a 37.5 °C, a średnia temperatura u niemowląt do 3 miesiecy to ~37.5 °C ±0.3 °C, czyli ewidentne wyżej niż u dorosłych. Progiem definiującym gorączkę jest 38 °C.
Natrafiłam w tych poszukiwaniach na ogrom bardzo ciekawych artykułów naukowych. I podsumuję Wam ten wpis cytatem z artykułu „Gorączka i zastosowanie leków przeciwgorączkowych u dzieci” z 2011 roku autorstwa J. Sullivan i H. Ferrari, opublikowanego w czasopiśmie „Pediatrics” Amerykańskiej Akademii Pediatrii:
„Gorączka, jednak, nie jest pierwotną chorobą, tylko mechanizmem fizjologicznym, który ma pozytywne skutki w zwalczaniu infekcji. […] Nie ma dowodów na to że gorączka pogarsza przebieg choroby lub że powoduje komplikacje neurologiczne. Tak więc podstawowym celem leczenia gorączkującego dziecka powinna być poprawa jego ogólnego samopoczucia, a nie normalizacja temperatury ciała.”
***
WAŻNE: Autor tego wpisu nie jest lekarzem, i wpis ma na celu wyłącznie rozważania filozoficzne. Pamiętaj, że żadne treści internetowe nie zastępują porady lekarza.
***
Z wdzięcznością dla @mercedes_lenc za piękne zdjęcia z kongresu, zapraszam Was na profil instagramowy tej niesamowitej reportażystki i kobiety-ośmiornicy ❤️
